De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

poniedziałek, 27 maja 2013

"leżenia"

                       1
naprzeciw nocnych szpar 
ciemno-ja
mieszkanio-ja
leżenio-ja

                       2
leżenie 
w wydłużenie się 
bez jednej poprzeczki złości która skraca
idzie się tylko na długość idzie się idzie
puszcza się w dobrze sobie bycie
nie kończy się

                        3
kiedy leżę nie nadaję się do wstania 
leżenie zapuszcza korzenie
nie wierzę w poruszenie się 
zawsze do wyrwania zielony

                        4
takie leżenie-myślenie jak ja lubię 
to jest niedobre z natury
bo niech ja w naturze
tak sobie leżę-myślę
to zaraz napadnie mnie coś i zje

                        5
leżąc w łóżku chcę być dobrym 
przez sen rośnie dużo dobroci 
leżenie dobroć wygrzewa
ale wstanie ją zawiewa


Miron Białoszewski, "Leżenia" z tomu "Mylne wzruszenia"
Z wyboru wierszy "Sprawdzone sobą" - Agnieszko, dziękuję!



2 komentarze:

  1. To ja dziękuję za zamieszczenie DZIŚ tego wiersza.

    [...] leżąc w łóżku chcę być dobrym [...]

    Ale niestety musialam wstać i czar prysł...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, no to wracaj prędziutko do leżenia i bycia dobrą ;)

      Dawno temu czytałam synowi opowieść, w której bohaterowie przemieszczali się w łóżku na duże odległości, wystarczyło potem wydać dyspozycję: "Łóżeczko mięciutkie, łóżko wygodniutkie, na moje zawołanie do domu powracanie." Nieustająco chcę wskoczyć do tej bajki :)

      A książka rewelacyjna, już ze wstępu Mirona dowiedziałam się, że to jego pisanie wywodzi się z kościoła, psalmów i Karpińskiego, którego brał za Kochanowskiego a pomyłkę uświadomił mu Misio Holender, dopiero na stare lata.

      Usuń