De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

wtorek, 25 września 2007

wielka włóczęga


Jakoś cały czas nie widać końca mojemu przemieszczaniu się między polskimi miastami, co mnie bardzo cieszy :) Właśnie dowiedziałam się o kolejnej zmianie koncepcji, dla odmiany jutro śpię we własnym łóżku, ale październik znów się zaczyna od przejażdżki pociągiem. Ciekawe, gdzie mi przyjdzie obchodzić urodziny... Prowadzi tu człowiek spokojny stacjonarny tryb życia, zawsze ten sam tramwaj do pracy, dzień po dniu, weekend po weekendzie bez zmian, aż tu nagle co kilka dni coś nowego, nieznanego, nieoczekiwanego... Nie ukrywam, miła odmiana. Słyszałam, że podróże kształcą. Owszem, tak, sądząc z ilości poznanych ludzi i miejsc. Powoli staję się specjalistką od klubów i pubów, gdzie można miło i ciekawie spędzić wolny czas wieczorową porą, późną wieczorową porą. Zawsze (odkąd sięgam pamięcią) miałam bogate życie wewnętrzne, ale dopełnienie bogatym życiem zewnętrznym owszem także miłe czasami jest:) Czego i Wam życzę.


 

zdjęcie by xbw

sobota, 22 września 2007

anioły w dłoniach



Pośród głębi palców jest takie miejsce

jest takie miejsce nieodgadnione

z sunącymi powoli aniołami



Jak każdy kto nie żyje

patrzę w pustą przestrzeń moich dłoni



(wiersz napisany przez Beatę, znajomą Jacka:)


czwartek, 20 września 2007

A droga długa jest...

A droga długa jest
Nie wiadomo czy ma kres
A droga kręta jest
Co dalej za zakrętem jest
Kamieni mnóstwo
Pod kamieniami leży szkło
Szło by się długo
Gdyby nie to szkło to by się szło
Choć droga jest bez końca
Pozornie bez znaczenia
Mniemam, że mam powody
By drogi swej nie zmieniać

zespół Akurat
w całości można posłuchać tutaj:
http://www.akurat.pl/



zdjęcie by xbw


poniedziałek, 17 września 2007

wielkie podróżowanie


Odwiedziła mnie koleżanka, przy której moje ostatnie przemieszczanie się to mały pikuś w porównaniu z jej przemieszczaniem się po kuli ziemskiej.... Zaczęła od Australii, była w Indiach, Malezji, Singapurze, Izraelu, Stanach, Anglii, Grecji, we Włoszech, na Alasce, Hawajach (tak, wiem że to też Stany), kilkakrotnie też pracowała na statku. Ze wszystkich odwiedzonych przez lata miejsc najbardziej spodobała jej się Argentyna. Przez kilka dni uczestniczyłam niejako, w pewnym znaczeniu, w jej życiu podróżniczki, słuchając opowieści, oglądając zdjęcia. Powiało wielkim światem, oj, powiało :) Zapewne któregoś pięknego dnia "załapię się" razem z nią na jakąś wyprawę w świat....... Jakoś tak mało realnie to brzmi, ale może kiedyś się uda, przecież wystarczy tylko chcieć (no, może właśnie o to chodzi, czy ja chcę?).

Czuję się ostatnio taka zagłaskana przez los na maksa, na potęgę, rzeczy się dzieją, bodźce mnie bombardują, inspiracji roje całe, tylko patrzeć a zacznę krzyczeć help, help :) i powiewać białą chusteczką w celu zwabienia wybawienia, w jakiejkolwiek by miało nie nadejść postaci... O basta la!

Pozyskałam znów ostatnio nadzwyczaj interesującą literaturę, ale oprócz zerknięć sporadycznych nań czy raczej doń całkowity brak możliwości przeczytania od-deski-do-deski, nie mówiąc już o przemyśleniu przeczytanego.

Do tego "się" właśnie dowiedziałam, że Ktoś ceni sobie pogaduszki ze mną bardziej (najbardziej?) od czytania najmądrzejszej księgi, i nawet jeśli  to było powiedziane od tak sobie, to czuję się zobowiązana :) bo te pogaduszki od lat są dla mnie nieustającą jedną wielką inspiracją, niezależnie od tego jak są rzadkie, sporadyczne i jak długie odstępy dzielą każdą następną od poprzedniej...

Dodatkowo, żeby umilić życie (no a co:) postanowiłam odkopać z bardzo starych wykopalisk moje umiejętności brzdąkania na gitarowych strumach, rozpoczęcie wkrótce, przykład Maleństwu czas najwyższy dać (już się upomina o elektryczną), o postępach postaram się informować na bieżąco, step by step.

Wyczerpana nadmiernym nagromadzeniem dziania się zbyt wielu rzeczy w zbyt krótkim czasie życzę wszystkim spokojnej nocy oraz owocnego tygodnia, cokolwiek miałoby to znaczyć.

Co to takiego nuda jest, może ktoś mnie oświeci? Ale chyba i tak nie zrozumiem. Pa! Czółko!


czwartek, 13 września 2007

vanitas




                                                 
Marność jest dla wybranych.

                                 Wybranych jest mało.

                                      Albowiem - wybiera
                                           każdy - 
                                               sam siebie.




Miron Białoszewski, Swoboda tajemna




czwartek, 6 września 2007

... życie w drodze ...



No i się ciągle dzieje i dzieje. Jechałam motocyklem na Mazury, jako pasażer, wracałam podobnie, prosto z motoru do pociągu i teraz siedzę we Wrocławiu. Jutro znów jadę w daleką drogę i pojutrze jadę w daleką drogę i potem znowu i znowu i znowu..... Sama nie wiem o co chodzi. Póki co jest ok. Czy ja wreszcie osiądę i będę miała czas spokojnie poczytać? Chciałabym to wiedzieć.

Odwiedziłam we Wrocku miejsce, gdzie rok temu tak dobrze mi się tańczyło. Teraz też się tam dobrze tańczy. Legenda wrocławskich knajpek... Potwierdzam :) Miejsca i ludzie nadzwyczaj mili. Pozdrowienia dla Oli i Piotra, moich nowych przemiłych znajomych z pewnej uroczej wrockowej knajpeczki.
Jechałam motorem.... Głośno, ale fantastycznie. Na motorze mogłabym mieszkać. Spodobało mi się, niestety. Czy ktoś może ma na zbyciu motocykl, okazyjnie :)