De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.
kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okręty podwodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą okręty podwodne. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 czerwca 2013
mieniąca się możliwość - znowu święto - "Orzeł"
"Co się tak skrzy, tak pachnie i tak odurza jak możliwość?" - od lat głowiłam się, skąd to zdanie, utkwiło w mojej pamięci bez źródła. I znalazłam w zdjętym z półki Pustelniku z 69 ulicy Jerzego Kosińskiego jako wypowiedź Sørena Kierkegaarda.
Dziś znowu święto nowe, aż się zdenerwowałam. Niedługo trzeba będzie normalnego zwykłego dnia ze świecą szukać. Czy ludzie już na tyle ogłupieli i otępieli, że bez ustanowionej oficjalnie i obchodzonej z pompą rocznicy niczego nie zapamiętają?
Na Morzu Północnym znaleziono wrak okrętu podwodnego z czasów wojny i wróciły nadzieje, że to może nasz ORP "Orzeł". Kiedyś już tu pisałam o "Orle", kto ciekawy może kliknąć w etykietę okręty podwodne :)
czwartek, 17 września 2009
70 lat minęło - Orzeł ucieka z Estonii
No, i czy ktoś o tym jeszcze dziś pamięta oprócz nielicznej garstki ludzi?
Kto nie wie, o co kaman, polecam obejrzenie filmu Leonarda Buczkowskiego z 1958 roku pod tytułem "Orzeł" lub poczytanie sobie w sieci. Albo powieść historyczną Michaela Guntona "Orzeł. Tajemnice okrętu podwodnego". Cała sprawa to jedno z ciekawszych wydarzeń w historii Polski, moim skromnym zdaniem.
Po co o tej ucieczce pamiętać? Ano, bo była mistrzostwem świata i dokonaniem niemożliwego, wraz ze wszystkim co działo się z Orłem po ucieczce.
Nie chcę wiedzieć, kto zabił Kennedy'ego, kiedy będzie koniec świata, gdzie ukryto bursztynowa komnatę.
Ale bardzo bardzo chciałabym wiedzieć, jak na prawdę wyglądało zatopienie okrętu podwodnego ORP Orzeł...
Chwała załodze za ucieczkę, chwała i podziw za wszystko, czego dokonali potem, aż do końca. Należy im się szacunek i wieczna pamięć.
wtorek, 5 sierpnia 2008
odnaleźć "Orła"...

Uda się? Pobożne życzenia, a tu na Morzu Północnym sztorm, Imorem rzuca i załoga z ekipą poszukiwawczą pauzuje i czatuje, dobre i to. Ostatnie dni na poszukiwania, prawdopodobnie już pojutrze będą musieli odtrąbić powrót. Póki co odnaleziono inny wrak, który z pewnością nie był Orłem, na przebadanie pewnie im czasu nie stanie...
Gdyby kto chciał szczegóły, przypominam adres:
niedziela, 27 lipca 2008
ORP Orzeł
Dziś, właśnie dziś, wyrusza z Gdyni wyprawa poszukiwawcza wraku Orła, który zatonął z nieznanych przyczyn na Morzu Północnym. Było to 68 lat temu... Wydaje się, że najbardziej prawdopodobną hipotezą pójścia okrętu podwodnego na dno jest wpłynięcie na pole minowe, załoga nie zdążyła nawet nadać sygnału SOS...
Wyprawa potrwa około trzech tygodni, czy się powiedzie? To byłoby wielkie wydarzenie, oby się udało.
Bieżące relacje przedstawia TVP Info. Natknęłam się wczoraj przypadkowo na tą stację i dowiedziałam o całej sprawie. Jakie piękne dopełnienie mojej niedawno rozpoczętej eksploracji tematu.
wtorek, 22 lipca 2008
śladami Estończyków...
W trakcie poszerzania mojej skromnej wiedzy tematycznej natknęłam się między innymi na interesującą stronę w całości poświęconą okrętowi ORP Orzeł.
Z wielkim uśmiechem wypatrzyłam wątek poszukiwawczy dotyczący wysadzonych na brzeg dwóch Estończyków z konieczności zgarniętych z Tallina w czasie słynnej ucieczki. Ktoś dociekliwy wysłał maila do estońskich instytucji z zapytaniem, czy nie są znane przez przypadek ich losy. Ku mojemu i poszukiwacza zdziwieniu odpisali, a w zasadzie przekierowali do osób właściwych. Ciekawe jaki będzie finał.
Orzeł to czy Sęp ?
podwodnaja łodka
Co zaprząta teraz mój umysł? Nie zgadniecie :)))
OKRĘTY PODWODNE. I to już od dłuższego czasu.
Obejrzałam pod rząd trzy filmy a teraz wzięłam się także za czytanie...
Obejrzane, to:
- K-19 (K-19: The Widowmaker), reż. Kathryn Bigelow; Kanada, Niemcy, USA, Wielka Brytania 2002
- Okręt (Das Boot), WERSJA REŻYSERSKA 200 min., reż. Wolfgang Petersen; RFN 1981
- Orzeł, reż. Leonard Buczkowski; Polska 1958
Czytane/przeczytane, to:
- Bogusław Wołoszański, Sensacje XX wieku: Najgłębsza tajemnica
- Michael Gunton, Orzeł. Tajemnice okrętu podwodnego (powieść historyczna)
Subskrybuj:
Posty (Atom)