De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

niezwykły pianista


Niektórym z Was znane jest moje wciąż rosnące uwielbienie do klawiszy, pianin, fortepianów, koncertów fortepianowych i PIANISTÓW. No i, rzecz jasna, kompozytorów. Od ostatniego konkursu chopinowskiego i następujących po nim, transmitowanych przez Sieć, międzynarodowych konkursów fortepianowych w Tel Avivie i Moskwie przywiązana jestem silnie zwłaszcza do Daniila Trifonova. Po kilku koncertach na żywo, po bezpośredniej rozmowie, po wysłuchanych wywiadach, zainteresowanie młodym pianistą nijak nie maleje, ciągle mam niedosyt wieści, a zwłaszcza kolejnych wykonań. Znalazłam dziś niesamowitą rozmowę z Daniilem, miłego oglądania. Prawda, że jest niezwykły?


11 komentarzy:

  1. Trifonov :) :) :)
    Na konkursie dostał nagrodę za Mazurki, ale jak na moje ucho, to on nawet w Etiudach brzmi jakby grał Prokofiewa :)
    Słyszałam go niedawno – Bayer Klassik – Debussy i Ravel, czyli “jego” muzyka.
    http://www.br.de/radio/br-klassik/programmkalender/sendung743552.html

    wybiera sie do Monachium, może uda mi się wyskoczyć.
    http://www.daniiltrifonov.com/concerts/tag/GERMANY

    Ps1. A za Mazurki – należało się Bożanowi. Albo Koziakowi.
    Ps2. Ojoj, dopiero co się człowiek konkursem ekscytował, a tu lada chwila kwalifkacje do następnego….

    Pozdrawiam serdecznie!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Daniil 7 maja będzie w Warszawie, ale nie ma już biletów, wczoraj widziałam dwa ostatnie. Niezależnie, którego kompozytora akurat "przetwarza", każdy jest jego i każdego równie chętnie słucham w tym niepowtarzalnym Danilkowym wykonaniu. Szemraninki mają swój urok, ale kiedy dopada Liszta albo Prokofiewa, też miło posłuchać i popatrzeć na dramaturgię widowiska, ekspresję postaci, mimikę.

      Nawet dziś słuchałam, Mephisto Waltz z Moskwy, toż to istny Herzog!
      http://youtu.be/nzwFLNWNAoE

      Koziaka dwukrotnie słuchałam na żywo, nawet coś tu kiedyś pisałam, nie do końca jestem przekonana. Lubię, ale nie przepadam.

      A w maju Tel Aviv (13-29) :)
      http://www.arims.org.il/competition2014

      Bogatego we wrażenia koncertu w Monachium!

      Dziękuję za odwiedziny, współodczuwanie i także pozdrawiam :)

      Usuń
    2. W moim internecie- w Warszawie jest jeszcze kilka biletów :) https://filharmonianarodowa.bilety24.pl/tickets/type/id/26545

      W Monachium - widzę, tez mało -wiele zostało...
      Oj, a Szemraninki- to co? Obrazki Debussiego?
      Liszt to wirtuozeria, a Walce Mefisto - zwłaszcza. To dla Trifonowa- powietrze. Ale w Chopinie- gra Prokofiewa :)
      Chopin- to nieco inny klimat - Kola w Sonacie i jak dla mnie- balkanskosc Bożanowa.
      (Bożanow gra w Monachium w październiku- Chopina i Rachmaninowa.)
      Zresztą repertuar Trifonova jest coraz bardziej XX wieczny.

      Usuń
    3. ps. jak cudownie jest kłócić się o muzykę :)

      Usuń
    4. Faktyczne, są jeszcze bilety i to całkiem sporo, dobrze wiedzieć, dzięki.

      Szemraninki to moje określenie wszystkich tych liryczności Daniłkowych, Debussy'ego, Ravela, czasami Chopina, jego własnej "Rachmaniany" :)

      Gdyby w Chopinie grał Prokofiewa, nie zająłby trzeciego miejsca w konkursie w Warszawie, to by nie przeszło. Może później, po konkursie chopinowskim, w etiudach granych cyklami, tu już chyba bardziej.

      Tak, Młody idzie coraz bardziej w nowoczesność i dobrze. Jego Chick Corea z San Marino, rewelacja :)
      http://youtu.be/dMUYgIEoXOo

      Jest na YT słabej jakości nagranie, fragment sonaty na saksofon i fortepian, skomponowanej przez Trifonova.
      http://youtu.be/uHDl--ZJhFM

      Pójdę sobie w nowoczesność za nim, trzeba się uczyć od młodzieży ;)

      Wpadnij na forum, tam sporo chętnych do muzycznych dyskusji :)

      Usuń
    5. Jeśli chodzi o zajmowane miejsca na Konkursie Chopinowskim- to laureatka najlepszym dowodem, ze z tym różnie bywa. Drugie miejsca zresztą tez. Bożanów się obraził i słusznie. Trifonow musiał zająć to trzecie miejsce, bo to był największy talent na konkursie. Nawet jesli nie jest "chopinista". Skandalem jest- ze dopiero trzecie, nie tylko za laureatka, ale również za Wunderem i Geniusasem.. Które forum?

      Usuń
    6. Tak, do Julianny próbowałam się przekonać, byłam na jej koncercie w Dusznikach i ledwo wysiedziałam. Ingolfa też słucham, kiedy muszę, z wyboru nie. Ale bardzo lubię Geniusasa, tyle, że on jakby w miejscu stał, wysoko, ale porusza się w niewielkim zakresie. A Trifonov wyrywa do przodu, że nadążyć nie sposób. Gdyby nie zajął przynajmniej tego 3. miejsca, to chyba w jury i wśród publiczności doszłoby do rękoczynów ;) Ale w dwóch kolejnych konkursach wygrał. W pełni zasłużenie. I chyba bezdyskusyjnie.

      Forum http://www.chopin.darmowefora.pl/

      Usuń
    7. No własnie- to samo wrażenie miałam o Geniusasie. Talent, ale nie czuje się, by muzyka była jego życiem. Wunder- błyskotliwy, ale jakoś skończony, nie ma w nim nieoczekiwanego.
      Na Kurierze Szaflarskim jestem (Lilka), ale trudno mi się przekopywać przez tego typu forum, są mało przejrzyste.
      Pisałam kiedyś - tez jako lilka (scisle l-lka) na forum gw, taka forma jest znacznie wygodniejsza, również, jeśli chcesz odnaleźć starsze wpisy, niestety- już tam mało kto zagląda. http://forum.gazeta.pl/forum/f,10242,Muzyka_klasyczna.html
      Na forum TVP w czasie konkursu byłam Cantata :)

      Usuń
    8. Ingolf nie jest odważny, nie jest zdeterminowany, wyczuwam u niego chwiejność, niepewność siebie, potężne niezdecydowanie, niewiarę. Słabość. Sukces 2 miejsca trochę go przerósł i nie może nadgonić. Lubię go, jest uroczy, gra momentami przepięknie. Ale tak właśnie go odbieram.

      Kurier Szafarski - byłam z tym forum od początku i czuję się na nim u siebie, za to inne fora są dla mnie labiryntem. Kurier to mój uniwersytet muzyczny. To grupa bliskich przyjaciół, momentami jak rodzina.

      W czasie konkursu nosa z TVP Kultura nie wyściubiałam niemal, żadne fora jeszcze nie były mi wtedy w głowie. Ale po konkursie to było jedynie pocieszenie - nasze nowe forum. Odżyje w pełnym blasku najdalej za rok :)

      Usuń
  2. Na Kurierze tez byłam na początku - przeniosłam się prosto z tego forum (cantata) http://forum.tvp.pl/index.php?board=407.0
    niestety, przez jakiś czas nie śledziłam Kuriera no i niestety, po czasie- trudno jest się zorientować gdzie kto o czym dyskutuje. To nie jest wina Kuriera tylko po prostu - tego rodzaju forum. Podobnie jest na Simfonika.pl
    Tego typu forum - nie daje możliwości otwarcia wątków w formie drzewka - by szybko przejrzeć same tematy dyskusji, bez przewijania wszystkiego. Ale do Kuriera - zajrzę z pewnością :)
    Serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się umościłam i mi tam wygodnie. Wchodzę na startowej na dole w "Zobacz ostatnio wysłane wiadomości" i śmigam po kolei, jeśli w ogóle coś się pojawia, bo często pusto, ostatnio... Wszyscy wybywają na FB.

      Usuń