De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

niedziela, 3 listopada 2013

chlebak Stachury

Edward Stachura
1937 - 1979

Grzegorz Przemyk
1964 - 1983

Grzegorz Przemyk został śmiertelnie pobity na Jezuickiej 4. Miał dziewiętnaście lat. Zdawał akurat maturę. Pisał wiersze. Opiekował mamą. Nosił słynny chlebak Edwarda Stachury, który Marta Kucharska po śmierci Steda ofiarowała Barbarze Sadowskiej, mamie Grzegorza. Z tym chlebakiem został pochowany.

Grzegorz pisał:

***

"Jak krzyk przechodzący w śmiech

słyszałem

głos

zadrżałem bojąc się spojrzeć

w ten dół skąd się nie powraca

to ja?

i znów drżę cały

podaję wolno rękę

i ruszam na schody

do ciszy"


***
"(...)
a potem przyśniła mu się

śmierć

ale to nie sen był

bo się z niego

nigdy nie obudził

(...)"


Wiersze oraz informacje o losie chlebaka z książki:
Grzegorz Przemyk
"W dniu, w którym przyjdziesz po mnie..."
Wydawnictwo Nowy Świat, Warszawa 2008

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Wiedzieli chyba tylko najbliżsi. Ale niniejszym upubliczniam.

      Usuń
  2. Dawno temu, chyba jeszcze w czasach szkolnych czytałam duży artykuł o Marcie Kucharskiej. Ciekawa postać ;-)
    Plecak Edwarda Stachury w trumnie Przemyka...poruszające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emmo, dzięki za wizytę, witaj!

      A ja właśnie o Marcie mało wiem, tyle, że była.

      A droga chlebaka skończona na Powązkach. Niestety obok Grzegorza i schedy po Stachurze, spoczęła obok, już po trzech latach, mama, Barbara Sadowska.

      Usuń