.

De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

sobota, 18 października 2008

prosty film o zwykłym życiu




Obejrzałam polskiego kandydata do Oscara, tydzień temu. I pomimo, że bardzo dużo się przez ten tydzień w moim życiu i w mojej głowie działo, to "Sztuczki" mi co chwila na wierzch wszystkiego wypływają, choć przy oglądaniu pierwszym nie zachwyciły jakoś specjalnie. Ale z czasem tęsknię do nich, chciałabym znowu obejrzeć, wrócić do tego właśnie świata, do tych właśnie bohaterów. Wszyscy aktorzy grali ot tak po prostu, lekko, zwyczajnie, naturalnie, paskudne tło było przepięknie pokazane do tego stopnia, że większość kadrów odbieram jako dzieło sztuki. Niczego w filmie nie było za dużo, nic mnie w nim nie denrwowało, nic nie drażniło. Urzekała mnie bezpośredniość. I wiadukt. I pociągi. I tory kolejowe. I .. Rafał Guźniczak :) No i scena ze sprzedażą jabłek odmiany Paulared (Paula Red, Pulared?)... No i inne sceny. Jakby sie tak zastanowić - to jestem urzeczona całością. Gratulacje dla ekipy. Brawo, panie Jakimowski, trzymam kciuki.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz