De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

piątek, 23 stycznia 2015

"Les Gazelles" (2013)




Komedia, tylko dla pełnoletnich, obejrzana na VOD w ramach MyFrenchFilmFestival.com. Jakoś boków nie zrywałam. Kobiety wychudzone, połowa wyglądała jak Daniel Auteuil. Grały role niewiast samotnych, ciągle i natarczywie poszukujących, chaotycznych, rzucających się jak ryby w sieci albo punki w pogo. Wskakiwały facetom do łóżek na prawo i lewo. Obraz dość przykry i żałosny, choć z założenia miał być prawdopodobnie zabawny. Jakoś nie chce mi się śmiać z kobiecej głupoty i totalnego zagubienia. Duży plus filmu to dobór panów do ról męskich, choć mimo niewątpliwej urody pokazani zostali w większości w rolach zredukowanych do samców "zaliczających". Nie podobał mi się obraz Polski przedstawiony w Gazelach: prostaccy budowlańcy handlujący pokątnie polską wódką, zakąszający czystą ogórkiem i słuchający disco polo. Dobrze, że chociaż jeden z nich mówił po francusku.

Historia jest o dziewczynie, która ma dość swojego chłopaka i postanawia go porzucić chwilę po wspólnym nabyciu mieszkania na kredyt z trzydziestoletnią spłatą rat. Temat kredytu na mieszkanie też pewnie nie wyda się śmieszny nikomu, kto akurat takowy posiada, zwłaszcza w szwajcarskiej walucie. 
Dziewczyna uderza wieczorami, wespół z innymi samotnymi paniami, w miasto, na podryw. Tuła się przy tym pomiędzy mieszkaniami siostry, rodziców, koleżanek i własnym świeżo nabytym remontowanym przez Janusza z Polski. Nie ma jakiegoś wyraźnie zarysowanego zakończenia, wątki się nie kończą, dobiegają jedynie do schodka, historia poza kadrem mogłaby toczyć się dalej...

Najdziwniejsze, że nie żałuję obejrzenia nic a nic, może z powodu tych francuskich przystojniaków ;)



"Gazele"
(Les Gazelles)
Francja 2013
Reżyseria: Mona Achache
Scenariusz: Camille Chamoux, Cécile Sellam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz