De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

środa, 15 października 2014

kino nasze

"Tam, na górze,
stoją dwa, duże,
to polskie, to nasze,
mego dziadka stare kamasze"

Polskie filmy miałam gdzieś, przez wiele lat. Oglądałam to, co wszyscy, co w tv, Kogel-mogel, Seksmisja i takie tam. Do kina tylko na zagraniczne, to samo na video, później na dvd, tylko kino obce. Oczywiście USA, jakieś produkcje europejskie, chętnie hiszpańskie, czeskie, azjatyckie (Kurosawa!). Włoskiego kina nie lubiłam, zmuszałam się do klasyków. Kino francuskie tylko przez przypadek. Ulubione kino skandynawskie, filmy fińskie. No i niemieckie, Werner Herzog, Wim Wenders, Volker Schlöndorff. Zdarzały się wyjątki, Popiół i diament, kino przedwojenne. Aż kiedyś coś mnie powiodło, do dziś nie wiem, co i dlaczego, do kina na Wszystko co kocham Jacka Borcucha. I chyba wtedy zaczęła się we mnie drążyć jakaś ścieżka. Ostatnio postanowiłam nadrobić nieco zaległości, zwłaszcza z kilku ostatnich lat. I polskie kino współczesne dosłownie mnie wessało. Straciłam głowę dla kreacji Andrzeja Chyry. Choć zagrał tak wiele różnych ról, to się nie nudzi, zjawisko przesytu nie pojawia się. Drugim moim polskim ulubieńcem jest Mateusz Kościukiewicz. Odkryłam z wielkim zdziwieniem, że o wiele bardziej wolę obrazki z polskich ulic, miast, wsi, prowincji, niż kolejne ujęcia wycięte z szablonu perfekcyjnego hollywoodzkiego high mega best level. Może za dużo Chopina ostatnio słuchałam, a może to kwestia wieku. A może nareszcie poziom się podniósł, autentyczność SIĘ przebiła. Nieistotne. Fakt faktem, wsiąkłam. Czego i Wam życzę .

2 komentarze:

  1. IMHO z polskim kinem jest lepiej niż było. Ale dupy nie urywa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na filmie "Bogowie" urywa ;) Ja w fazę weszłam, a na fazy nie ma rady. Etiudy filmowe, krótkometrażówki, fabularne, stare, nowe. Świetna zabawa! Wciągająca... Polecam :) Sporo jest na vimeo, YT, na filmpolski.pl (filmoteka), na Ninatece, na VOD. Chyba przestanę sypiać. Oglądam też różne Incepcje i Dark Knight i South Park i True Detective i cały ten zalew, ale najczęściej z kwaśną miną. Choć w sumie lubię Barmana, od niedawna, a South Park bywa genialny.

      Usuń