De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

niedziela, 19 sierpnia 2012

po recitalu






zdjęcie: xbw

Och, jak ja bardzo lubię fortepianowe recitale. Kiedy w jakimś studiu koncertowym stoi na środku wielkiej sceny fortepian z podniesioną klapą, przy klawiaturze siedzi artysta i szemrze sobie a muzom, nie dekoncentrując się cichutką jak myszy pod miotłą publicznością, Chopina, Schuberta, Griega. Coś nieprawdopodobnie przyjemnego. Dziś na festiwalu Chopin i jego Europa grał Cyprien Katsaris, a ja sobie cichuteńko siedziałam na wysokościach i słuchałam w zadowoleniu. Nie wpadałam w ekstazę, w euforię ani nic na kształt. Było miło, dobrze, sympatycznie, nie było fałszów, zgrzytów. Harmonia. Spokój. Wszystko było na swoim miejscu.

A na koncercie w Studiu im. Witolda Lutosławskiego znalazłam się przez kompletny przypadek, w sposób niezamierzony. Jednak los potrafi skierować tam, gdzie człowiek chce, ale myśli, że nie może.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz