.

De omnibus dubitandum est. Tempora mutantur et nos mutamur in illis. Homo sum: humani nil a me alienum puto. Manifesta non eget probatione. Non scholae, sed vitae discimus. Non omnia possumus omnes. Nulla dies sine linea. Nil desperandum. Sapere aude. Nolite timere. Miser, qui numquam miser. Omne ignotum pro magnifico. Cura te ipsum. Si vis pacem para bellum. Concordia res parvae crescunt, discordia vel maximae dilabuntur. Vanitas vanitatum et omnia vanitas. Per scientiam ad salutem aegroti.

kaleką matematyką obliczamy swoją wartość (Emily Dickinson)

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Zagajewski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Adam Zagajewski. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 listopada 2013

dno glinianej beczki


"Obawiam się droga Berno, że to co wykopały twoje
służby... to jakaś nowa Puszka Pandora."

SEKSMISJA
Scenariusz i reżyseria:
Juliusz Machulski


Nawet jeśli niejaki Pandor był jednak kobietą a puszka była glinianą beczką, jednakowoż otwarta została i nieszczęścia bziuuuu... Zrobiły rundkę po wszechświecie i niczym rój perseidów naleciały na niebo nad głową, jak szarańcza. Jakieś podsłuchy, inwigilacje, nagrywania, pedofilia, petardy, podpalenia. Czy ktoś normalny włącza jeszcze tv i sobie dobrowolnie dokłada? Ależ oczywiście. Nawet czajniki i żelazka, podobno, zawierają. Mogą zawierać. Bardziej śmieszno niż straszno jednak. Kiedy jechałam przez Puszczę Piską krótko po przejściu trąby powietrznej, ścierpła mi skóra, pierwsze naoczne zetknięcie nie z żywiołem, jedynie z jego bezpośrednimi skutkami. I mam większe obawy i respekt jednak do niszczącej siły natury. Destrukcja przez człowieka dokonywana jest jednak do powstrzymania, przynajmniej teoretycznie.

"Trzeba wziąć na siebie cały ciężar świata
i uczynić go lekkim, znośnym.
Zarzucić go sobie na ramiona
tak jak plecak i ruszyć w drogę."
Adam Zagajewski
wiersz Improwizacja, fragment
z tomu "Niewidzialna ręka"

Adam Zagajewski dostał akurat nagrodę od niemieckich literatów, jeszcze niewręczona. Tu podpalają, wszczynają, tam w podzięce nagradzają. Krok do tyłu, oddech, jeszcze jeden krok, jeszcze jeden oddech. Jednak ludzie częściej powinni latać w kosmos dla nabrania dystansu (niektórych powinno się dyscyplinarnie w ten kosmos wystrzelać). Wróć, czytałam, że i na ISS wirus w kompie. Zawartość puszki-beczki przenika, hula i dokazuje. Podobno na dnie nadzieja.

niedziela, 21 kwietnia 2013

"To"


To co tak ciąży
i pcha w dół,
to, co boli jak ból
i pali jak policzek,
to może być kamień
lub kotwica.

Adam Zagajewski
z tomu "Oda do wielości"

środa, 17 kwietnia 2013

czytanie przez przepisywanie


Lata temu w pociągu, obok fajny-ale-facet czyta Zagajewskiego.
Ciekawe, kto to, ten Zagajewski.
Zanotowałam: "Zagajewski Adam".
W domu sprawdziłam, zaczęłam czytać.
Do dziś zostało.
I narasta.


Siedzę w kucki w kąciku łóżka, w pozycji "zakochana nastolatka". Na kolanach podkładka, tomik wierszy, zeszyt. Smaruję pracowicie długopisem. 

Czytam przepisując.
Przepisując czytam.
"w zwyczajnym świetle dziennym"
Zdrętwiała mi pięta, rozprostowuję kończynę.
Łapie skurcz w łydce.
"W koronach starych wiązów"
- MAMO, CHCESZ PIERNICZKA?
- ZAJĘTA - odmrukuję - ZA CHWILĘ.
- ZERO ZERO, OSIEMNASTA MINUTA!
A no tak, Puchar Polski, Legia z Ruchem, półfinał, rewanż.
Zmrok zapada, trzeba będzie zapalić światło za chwilę.
"wśród gwiazd - wieczny niepokój"
Wczułam się, zrosłam z każdą linijką, C.M., oczywiście, sierpień 2004, odbieram intencje poety wprost z jego zwojów myślowych, jednoczę się...
- KARNY DLA LEGII, KAMIŃSKI OBRONIŁ!
Poddaję się, włączam lampę, poezja rozpuszcza się w świetle, welcome to the real world.

*******

Kto nigdy ręcznie nie przepisał żadnego wiersza, ten niech zacznie, niech.

"Czytałam" Odchodzi wielki poeta, Adama Zagajewskiego, oczywiście.



niedziela, 14 kwietnia 2013

Zagajewski, znowu



"Trzymam głowę w dłoniach,
jakbym chciał ją uchronić od zniszczenia.
Widziany z zewnątrz, mogę się zapewne
wydawać nieruchomy, nieomal martwy,
zrezygnowany, godny współczucia.
Ale to nieprawda - jestem wolny,
może nawet szczęśliwy.
Tak, trzymam w dłoniach
moją ciężką głowę,
lecz w niej właśnie rodzi się wiersz".



fragment wiersza Adama Zagajewskiego "Autoportret w samolocie"
z tomu Niewidzialna ręka


środa, 27 lutego 2013

"Stroiciel fortepianu"


"Stroiciel fortepianu"

[Filharmonia w Chicago]


W przerwie koncertu zza kulis wynurza się mężczyzna
w sztruksowej marynarce, wkłada ręce do fortepianu jak
doświadczony położnik i zaraz potem znika, a nieuważna
publiczność oddycha głęboko. Żyjemy, mówią muzycy. Słuchamy,
mówią wytworne panie. I spektakl trwa nadal, mimo że noc już
od dawna zajęła strategiczne punkty tego miasta i Wenus świeci
swoim zimnym promieniem.



Adam Zagajewski, z tomu "Niewidzialna ręka", Kraków 2009

wtorek, 11 grudnia 2012

"Grudzień"


Grudzień, zwiastun zniszczenia,
prowadzi cię na długi spacer
pośród czarnych kadłubów drzew
i spalonych w ogniu jesieni liści,
jakby mówił: zobacz, oto czym są
twoje sekrety, twoje skarby,
namiętny tryl małych ptaków,
obietnice letnich miesięcy.
Twoje sny zostały zbadane,
gwizd kosów znalazł uzasadnienie,
trupy roślin zdobią zielniki.
Została tylko twarda pestka laboratorium.
Nie słuchaj go; mogą ci wszystko odebrać,
ale nie zabiorą ci twojej niewiedzy,
nie wezmą ci tajemnicy, nie pozbawią cię
twojej trzeciej ojczyzny.
Nie słuchaj go, zbliżają się święta
i mroźny styczeń, biały papier śniegu.
To, na co czekasz, rodzi się dopiero.
Ten, kogo szukasz, zaśpiewa.


Adam Zagajewski "Grudzień", z tomiku "Pragnienie"


wtorek, 20 listopada 2012

'olśnienie poezją' - Adam Zagajewski - "Anteny"





Postanowiłam zrobić sobie weekend z Zagajewskim, pomysł przedni. Przykleiłam się do "Anten" tak silnie, że połowa nocy minęła, a ja jeszcze, mimo coraz bardziej sklejonych powiek, chciałam sobie poserfować na tej poetyckiej fali :) W nocy śniło mi się wzburzone morze unoszące statki w zatoce, sennie niegroźne i sennie magiczne. Było dziwnie jasne i fascynujące. Patrzyłam na nie przez okno niezwykłego domu. Zdecydowanie poezja Zagajewskiego może stymulować ciekawe sny, czego i Wam życzę.

Już okładka tomiku, starannie wybrana przez poetę, silnie porusza, zwłaszcza takiego wzrokowca łasego na obrazy jak ja. A to co w środku także może nakarmić na długo, a i na całkiem sporo dokładek wystarczy. Zatem - pełna uczta.

Jest tu "zachwyt nad staccato dawnej muzyki", "tęsknota za morzem, zawsze nowym, świeżym", tu "płoną ogniska na łąkach" i "sowy śpiewają", a "wiatr kołysze sosną", są "żółte pola", "zielone platany" i "ogromne sterty pachnących jabłek". Miasta, katedry, turyści, Hölderlin i uwielbienie Miłosza, i delfiny.

Jest sporo muzyki Bacha, Beethovena, Brahmsa, Mozarta, Schuberta, Schumanna, Chopina, Mahlera, Szostakowicza, Lutosławskiego, a nawet śpiew Kathleen Ferrier i orkiestra Cyganów.

Adam Zagajewski
"Anteny"
rok wydania: 2005

poniedziałek, 19 listopada 2012

wspólne słuchanie muzyki (2)




Muzyka słuchana z tobą

    Music I heard with you was more than music...
                                     Conrad Aiken


Muzyka słuchana z tobą
zostanie na zawsze z nami.

Poważny Brahms i elegijny Schubert,
niektóre piosenki, czwarta ballada Chopina,

kilka kwartetów o rozdzierającym
serce brzmieniu (Beethoven, adagia)

i smutek Szostakowicza, który
nie chciał umierać.

Wielkie chóry w pasjach Bacha
 - jakby ktoś nas wołał

i żądał od nas radości,
czystej i bezinteresownej,

radości, w której wiara
jest czymś oczywistym.

Pewne fragmenty Lutosławskiego
ulotne tak jak nasze myśli.

Śpiew czarnej śpiewaczki bluesa
przeszywał nas jak lśniąca stal -

choćby dobiegał nas gdzieś na ulicy,
w zakurzonym, brzydkim mieście.

Niekończące się marsze Mahlera,
głos trąbki otwierającej piątą symfonię

i pierwsza część dziewiątej
(ty go czasem nazywasz "malheur"!).

Rozpacz Mozarta w Requiem,
jego pogodne koncerty fortepianowe,

które nuciłaś lepiej niż ja
 - ale o tym dobrze wiemy.

Muzyka słuchania z tobą
zamilknie razem z nami.


Adam Zagajewski
z tomiku "Anteny"

wspólne słuchanie muzyki (1)



Muzyka słuchana


Muzyka słuchana z tobą
była więcej niż muzyką
i krew która płynęła w naszych tętnicach
była więcej niż krwią
a radość którą odczuwaliśmy
była prawdziwą radością,
i jeśli mogę komuś za to dziękować
to dziękuję teraz,
zanim będzie za późno
i zbyt cicho.

 Adam Zagajewski
z tomiku "Anteny"

sobota, 17 listopada 2012

"Majestat snu"


Majestat snu

Sen jak weranda w wiejskim domu
odsłania przed tobą las i cienie
i wnętrze wspomnień.
Sen jest umysłem wolnym od przymusu,
dumną stolicą poezji i dramatu.
Sen to myśl jeszcze nie wcielona,
którą skąpo odżywia zazdrosna jawa.
Sen jest Asyrią surową i waleczną.
Sen jest Toskanią widzianą o świcie,
gdy smukłe drzewa piją atrament
z czarnej ziemi – i miastem,
które oddycha przez długie papierosy smutku.
Sen odwiedza szpitale i więzienia,
pociesza strapionych
jak zakonnica o czystym sercu;
Sen gaśnie, zmęczony;
umiera lekko, bez żalu
i bez spadkobiercy – jak Norwid.

 Adam Zagajewski
z tomiku "Pragnienie"


niedziela, 14 października 2007

Spróbuj opiewać okaleczony świat


*** (Spróbuj opiewać okaleczony świat)


Adam Zagajewski




Spróbuj opiewać okaleczony świat.

Pamiętaj o długich dniach czerwca

i o poziomkach, kroplach wina rosé.

O pokrzywach, które metodycznie zarastały

opuszczone domostwa wygnanych.

Musisz opiewać okaleczony świat.

Patrzyłeś na eleganckie jachty i okręty;

jeden z nich miał przed sobą długą podróż,

na inny czekała tylko słona nicość.

Widziałeś uchodźców, którzy szli donikąd ,

słyszałeś oprawców, którzy radośnie śpiewali.

Powinieneś opiewać okaleczony świat.

Pamiętaj o chwilach, kiedy byliście razem

w białym pokoju i firanka poruszyła się.

Wróć myślą do koncertu, kiedy wybuchła muzyka.

Jesienią zbierałeś żołędzie w parku

a liście wirowały nad bliznami ziemi.

Opiewaj okaleczony świat

i szare piórko, zgubione przez drozda,

i delikatne światło, które błądzi i znika

i powraca.